Kiedyś napisałabym, że z zawodu jestem dziennikarką z kompetencjami z zakresu psychologii i komunikacji społecznej. Metrykalnie trzydziestosiedmiolatką. Z zamiłowania poetką.
Prywatnie córką, przyjaciółką, ukochaną. A oprócz tego wiedźmą. Marzycielką. Niepokorną duszą.
Dzisiaj jednak napiszę, że po prostu JESTEM. A oto moja planeta.
Mogę z pełną mocą napisać, że od zawsze byłam dzieckiem szczęścia.
Pogodna, zdrowa, wzrastałam w miłości. Odkąd pamiętam uznawałam, że w moim świecie niczego mi nie brakuje, mimo, że nie wychowałam się w pałacu pełnym złotych klamek. Ale właściwie zawsze byłam zadowolona i wdzięczna. Mocno zakorzeniona w sobie, uwielbiałam zwierzęta, naturę, poezję, muzykę, podróże, wyzwania. Kochałam siebie i innych ludzi. Kochałam świat i życie.
Mogę z pełną mocą napisać, że od zawsze byłam dzieckiem szczęścia.
Pogodna, zdrowa, wzrastałam w miłości. Odkąd pamiętam uznawałam, że w moim świecie niczego mi nie brakuje, mimo, że nie wychowałam się w pałacu pełnym złotych klamek. Ale właściwie zawsze byłam zadowolona i wdzięczna. Mocno zakorzeniona w sobie, uwielbiałam zwierzęta, naturę, poezję, muzykę, podróże, wyzwania. Kochałam siebie i innych ludzi. Kochałam świat i życie.
Misterium kobiecej zmiany — od ukrytych schematów do autentycznej „JA”
Nie kolejny kurs. Nie warsztat. To pięć dni inicjacji w górach — proces, w którym nauka, psychologia i duchowość spotykają się w Tobie. Nowy termin: wiosna 2026